kredyt hipoteczny, zakup mieszkania

5 kroków, które warto przemyśleć przed zakupem mieszkania na kredyt.

Dzień dobry! Trafiłeś właśnie na pierwszy wpis na blogu OswajamHipoteke.pl. Dziękuję! 🙂 

Zapewne planujesz kupić mieszkanie (lub wybudować dom) na kredyt i zastanawiasz się, jak się za to zabrać. Nie jesteś sam. Osób, które snują takie plany, zwłaszcza na początku roku jest dużo więcej. Styczeń to czas postanowień i planów, które z biegiem czasu weryfikuje życie. Wśród standardowych postanowień typu: chcę schudnąć, chcę rzucić palenie, zacznę ćwiczyć, itd. pojawia się również: kupię mieszkanie na kredyt. Skąd to wiadomo? Otóż najczęściej hasło kredyty hipoteczne jest wpisywane w wyszukiwarce właśnie w styczniu:

Ilość wyszukiwań słowa ‘kredyt hipoteczny’ w latach 2014 – 2017 r.

Z reguły jednak pierwszy kwartał każdego roku jest najsłabszym kwartałem, jeśli chodzi o sprzedaż kredytów hipotecznych (z wyjątkiem ostatnich dwóch lat, gdzie duży wpływ na pierwszy kwartał miały kredyty MdM dostępne tylko w I kwartale). Wniosek z tego taki, że osoby, które szukają informacji o kredycie hipotecznym w styczniu, nie szukają jeszcze konkretnej oferty banku. Szukają informacji: jak zabrać się za kredyt hipotecznyjak kupić mieszkanie na kredyt. Dzisiejszy wpis jest właśnie dla nich – dla osób, które zamierzają kupić mieszkanie i zaciągnąć kredyt w perspektywie co najmniej najbliższych kilku, kilkunastu miesięcy. Nie jest to skończony poradnik, a jedynie najważniejsze punkty, które należy wziąć pod uwagę, a które będę rozwijał w kolejnych wpisach.  Zaczynamy! 

1.Dobry plan to połowa sukcesu.

To pierwszy i najważniejszy krok, od którego zależy powodzenie całego przedsięwzięcia, jakim jest zakup mieszkania na kredyt. Często niestety jest tak: sprawdzamy swoją zdolność kredytową. Jest? No to ok. Wybieramy mieszkanie, wpłacamy zadatek. Potem pędem do banku lub pośrednika po kredyt. Mija tydzień, dwa, trzy. Robi się coraz cieplej. Nie na dworze, ale nam. Zbliża się termin zapłaty za mieszkanie. Wreszcie jest – wymarzona decyzja kredytowa. Co prawda nie taka, jak chcieliśmy i nie z tego banku, na który liczyliśmy. Ten jeszcze się nie odezwał. Trudno. Już nie możemy czekać. Podpisujemy umowę kredytową. I tak o to z przypadku i w pośpiechu zaciągnęliśmy kredyt na kilkaset tysięcy złotych. Trochę zaskoczyła nas wysokość pierwszych rat, bo miały być niższe, ale trudno. Jakoś to będzie. Czy tak – jakoś – być musi? 

Można to wszystko zaplanować z wyprzedzeniem. Można określić, oszacować terminy, w których trzeba złożyć wniosek o kredyt. Można sprawdzić, czy jesteśmy w stanie spłacać raty w takiej wysokości. Można zaplanować zakup mieszkania na kredyt na spokojnie. Można sprawdzić proponowaną nam ofertę. Wystarczy dobry plan, trochę czasu i odpowiedniej wiedzy. Pamiętaj, że przygotowujesz się do jednej z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Nie zostawiaj tego przypadkowi. Nie masz wiedzy? Szukaj, czytaj, pytaj i …odwiedzaj mój blog. 🙂  

2. Zacznij żyć, jakbyś już dziś spłacał kredyt. 

Kredyt hipoteczny będziesz spłacał przez kilkadziesiąt lat. Zanim zaczniesz uczyć się, jak żyć z kredytem na żywo, zacznij uczyć się „na sucho”. Sprawdź czy przez 6 miesięcy będziesz w stanie odkładać określoną kwotę, którą w przyszłości przeznaczysz na spłatę rat kredytowych. Nie wiesz ile będzie wynosić rata? Skorzystaj z mojego prostego kalkulatora, w którym obliczysz wysokość raty równej przy dowolnych okresach kredytowania: 

Kalkulator wysokości rat równych

Jeśli nie wiesz na jakie oprocentowanie możesz liczyć, to przyjmij 4%. Aktualnie, tj. Styczeń 2018 r. przeciętne oprocentowanie kredytu hipotecznego wynosi 3,9% (WIBOR 3M 1,73% + średnia marża 2,17%). Pamiętaj jednak, że to tylko szacunki. Coraz częściej słyszy się głosy, że niebawem wzrosną stopy procentowe, co przełoży się na wzrost oprocentowania kredytu. Dlatego nie przywiązuj się zbytnio do obliczonej wysokości raty. Dla swojego (większego) bezpieczeństwa możesz nawet oprocentowanie 4% zaokrąglić nieco w górę do 4,5% lub 5%, zakładając tym samym pewien bufor na wzrost stóp procentowych. W ten sposób dla każdych 100 tys zł kredytu rata wyniesie ok. 550 zł (przy oprocentowaniu 4,5% i okresie kredytowania 25 lat).

Potrzebujesz 250 tys. zł kredytu? Odkładaj miesięcznie 1375 zł (550 zł x 2,5) na konto oszczędnościowe. Udało Ci się? Brawo, odłożyłeś już 8 250 złotych! Prawie Ci się udało? Przemyśl jeszcze raz, czy rzeczywiście taka kwota kredytu będzie dla Ciebie dobra. Nie udało Ci się? Zastanów się poważnie nad kredytem.

3. Zadbaj o swoją zdolność kredytową 

Jeszcze zanim pójdziesz po kredyt zrób inwentaryzację wszystkich kredytów, które spłacasz. Pamiętaj, że żelazko kupione na raty (nawet te „zero” procent) to też kredyt. Suma miesięcznych rat płaconych za takie „drobiazgi” wpływa negatywnie na Twoją zdolność kredytową. Może niektóre z nich (a najlepiej wszystkie) możesz całkowicie spłacić? Podobnie sprawa wygląda z kartami kredytowymi. Nawet, jeśli są nieużywane od wielu miesięcy, to i tak obniżają Twoją zdolność kredytową. Proces zamknięcia karty kredytowej może trwać nawet kilka miesięcy. Czasami można to obejść przedstawiając w banku wniosek o zamknięcie karty kredytowej i np. potwierdzenie spłaty całego zadłużenia, albo ostatni wyciąg z karty (nie czekając na formalne zamknięcie karty i przekazanie takiej informacji przez bank do BIKu), ale nie każdy bank musi to zaakceptować i wiąże się do z dodatkowymi formalnościami dla Ciebie. Po co więc zostawiać to na ostatnią chwilę? 

Warto też sprawdzić co Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wie o Tobie. Pamiętaj, ze w BIK przetwarzane są wszystkie zobowiązania. Zwłaszcza te spłacane terminowo (zwłaszcza, ponieważ właśnie tych kredytów jest ogromna większość). Raz na pół roku możesz pobrać bezpłatnie z BIK Informację Ustawową, w której sprawdzisz dane dotyczące historii kredytowej. Jest to jednak dość “okrojony” dokument. Warto pobrać Raport BIK, który kosztuje 39 zł. Sprawdzisz w nim, m.in. swoją ocenę punktową (im więcej punktów tym lepiej). To z kolei, pozwoli Ci ustalić, w pewnym uproszczeniu, czy banki będą traktowały Cię jak wiarygodnego Klienta. 

Korzystasz z wielu promocji bankowych, a przez to zmieniasz banki, jak rękawiczki? Pamiętaj, że do ubiegania się o kredyt mogą być potrzebne wyciągi (lub choćby potwierdzenia wpływu wynagrodzenia) z 3 lub nawet 6 ostatnich miesięcy (a w skrajnych przypadkach może nawet z dłuższego okresu) przed ubieganiem się o kredyt. Jaki to będzie okres, to już zależy od źródła Twojego dochodu (umowa o pracę, umowa zlecenie, o dzieło), ale także od zasad w danym banku. W każdym bądź razie warto pamiętać, aby zapisać sobie wyciągi z rachunku, na które wpływało wynagrodzenie, przed ich zamknięciem. Uzyskanie wyciągu z banku po zamknięciu rachunku może być, w najlepszym razie, kłopotliwe i czasochłonne. 

4. Chcesz tańszy kredyt – przygotuj się do …negocjacji ceny mieszkania.  

Kwota kredytu to różnica między ceną zakupu mieszkania, a Twoim wkładem własnym. Jeśli więc cena będzie niższa to i kwota kredytu, którą potrzebujesz będzie mniejsza. Jeśli kwota kredytu będzie mniejsza to niższy będzie całkowity koszt kredytu, który poniesiesz. Dlatego też, tak istotne jest, aby przygotować się do rozmów sprzedażowych z deweloperem lub sprzedającym mieszkanie na rynku wtórnym.

Deweloperzy, zwłaszcza Ci, którzy współpracują z pośrednikami lub sami mają działy kredytowe będą przekonywać Cię, że pomogą Ci bezpłatnie uzyskać jak najwyższą kwotę kredytu w banku. Niech Cię to nie zwiedzie. W tym momencie grasz o bardzo duże pieniądze, Twoje pieniądze, które możesz zaoszczędzić w perspektywie tych kilkunastu, kilkudziesięciu lat spłaty kredytu. To nie deweloper będzie spłacał kredyt, tylko Ty. Nie daj sobie wmówić, że oszczędzisz na najlepszej (najtańszej) ofercie kredytu. Jeśli masz oszczędzić na kredycie to właśnie teraz (podczas negocjacji ze sprzedającym) masz pierwszą i mówiąc szczerze najlepszą okazję.

Pomyśl tylko, kredyt hipoteczny z niższą, wynegocjowaną, prowizją lub nawet bez prowizji to oszczędność (w zależności od kwoty kredytu) kilku tysięcy złotych. „Urwanie” kilku tysięcy złotych z ceny mieszkania to kilkanaście tysięcy złotych oszczędności na kredycie. To co opłaca się bardziej? Oczywiście połączenie jednego z drugim da najlepsze efekty i do tego trzeba dążyć. 🙂

5. Ustal strategię i przygotuj się na najgorsze. 

Maraton nie kończy się na starcie, a kredyt z chwilą podpisania umowy. Coś o tym wiem. Jestem maratończykiem. 🙂 Wiem też, że stres na starcie maratonu jest największy. Później, po starcie, przychodzi już tylko realizacja strategii, która wcześniej została obrana. Czekając na decyzję kredytową też można się nieźle zestresować. Zwłaszcza, gdy już wpłaciłeś część swoich pieniędzy sprzedającemu. Pamiętaj, że gdy już dostaniesz decyzję kredytową to radość z niej będzie trwała chwilę, a i stres aż do momentu wypłaty kredytu będzie duży.

Najczęściej dopiero wraz z pierwszą ratą przychodzi refleksja: Kurcze! Co miesiąc będę płacił tyle kasy na spłatę raty. I to, aż do emerytury. Okres jest na tyle długi, że nikt z nas nie potrafi przewidzieć co może się w tym czasie wydarzyć, a wydarzyć może się wiele. Dlatego strategię tego maratonu lepiej ustalić wcześniej. Lepiej też przygotować się na niewiadome. Nie wszystkie banki wymagają ubezpieczenia na życie do kredytu hipotecznego, ale ja sugeruję zapoznać się z tym tematem. Ubezpieczenie na życie może okazać się (oby jednak nie!) niezwykle przydatne, gdyby (odpukać!) coś Ci się przydarzyło. Warto przemyśleć temat i upewnić się, że projekt jakim jest zakup mieszkania na kredyt jest nie tylko korzystny cenowo, ale również bezpieczny dla Twojej rodziny.  

Te 5 kroków to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jest to jednak dobra podstawa to przemyślenia projektu życia, jakim może być dla Ciebie, zakup mieszkania na kredyt. . Być może masz inne pomysły i sugestie, które należy rozważyć na kilka miesięcy przed ubieganiem się o kredyt? Chętnie się z nimi zapoznam.

Miłego dnia!

Tomek

p.s. jeśli dotrwałeś do tego miejsca to serdecznie dziękuję! Koniecznie powiadom mnie o tym w komentarzach. Miło byłoby dowiedzieć się, że nie piszę sam dla siebie 😉

Tagged , , ,

4 thoughts on “5 kroków, które warto przemyśleć przed zakupem mieszkania na kredyt.

  1. Cześć Tomku. Bardzo fajny wpis i równie fajna strona. Dzięki za podzielenie się wiedzą. Pozdrowienia 🙂

  2. Cieszę się, że do Ciebie trafiłam. Temat dla mnie bardzo interesujący, a sposób w który go poruszyłeś, bardzo konkretny i treściwy. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *